szukanie zaawansowane
  strona główna
strona główna
mapa serwisu
mapa serwisu
napisz do nas
napisz do nas
 
www.lubuskie.pl
Strona
główna
O nas Doradztwo
metodyczne
Oferta szkoleń Studia podyplomowe Wspomaganie szkół Sieci współpracy Realizacja
szkoleń
Informacja pedagogiczna Biblioteka
Pedagogiczna
BIP Kontakt
(i)

Jeżeli chcesz
otrzymywać informacje
o nowych szkoleniach
w ofercie naszego Ośrodka
podaj swój adres e-mail.

Kalendarium wydarzeń

« luty 2023 »
NdzPnWtŚrCzwPtSo
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728
Nie mówmy o podmiocie lirycznym

Rozmowa z Ingą Iwasiów, profesorem Uniwersytetu Szczecińskiego, literaturoznawcą, krytykiem literackim .

 
- Pewnie jako dziecko nie rozstawała się Pani z książkami?
- To prawda, zawsze bardzo dużo czytałam. Gdy miałam osiem, dziewięć, dziesięć lat chodziłam do sąsiadów, którzy mieli w domu większą bibliotekę od naszej i pożyczałam książki. Oni nie mieli literatury dla dzieci, tylko klasykę, a właściwie tak zwaną „męska literaturę”: od Hemingwaya po Twaina. Te powieści nie do końca mi odpowiadały, ale nigdy, sąsiadom się nie przyznałam, że jakiejś książki nie przeczytałam. Oddawałam, brałam kolejne.
- Czy jako dziewczynka czytała Pani „Alicję w krainie czarów, „Anię z Zielonego Wzgórza”?
- Czytałam, ale nie były dla mnie ważne. Wolałam klasykę i lektury „ przedwczesne”. Wielkie wrażenie robili na mnie: Prus, Reymont, Żeromski.
- Zdarzało się Pani czytać nocami z latarką pod kołdrą?
- W moim pokoleniu wszyscy to robiliśmy. Dziś dzieciom pozwala się na więcej, poza tym współczesne dzieci nocami raczej nie czytają, tylko siedzą przed komputerem. Dawniej rodzice po prostu o dwudziestej drugiej wchodzili do pokoju i gasili światło. A przecież książka nie kończyła się o dwudziestej drugiej ...
- Mówiła Pani, że dzisiejsi młodzi ludzie nie czytają nocami, tylko siedzą przed komputerami. Niestety, w tych komputerach poszukają między innymi streszczeń lektur. Co robić, by samodzielnie chcieli je czytać?
 - Żyjemy w cywilizacji, która faktycznie przechyliła się na stronę nieczytania. Ale to nie jest cała prawda, bo z drugiej strony są ludzie, którzy nadal czytają. Zresztą nigdy nie było tak, że wszyscy uczniowie z danej klasy sięgali po lekturę. Myślę, że sposobem na to, by młodzi ludzie chcieli czytać, jest rozmawianie z nimi o ich problemach, życiu, właśnie za pomocą literatury. Rozmawianie o nich, a nie o podmiocie lirycznym... Uważam też, że nowa matura wcale nie zachęca do czytania, bo traktuję literaturę jako zadania testowe i tym samym odbiera przyjemność obcowania z książką. Jeśli to się nie zmieni i w książce zamiast szukać odpowiedzi o nas samach, będzie się szukało odpowiedzi na pytania testowe, młodzież będzie czytała streszczenia.  
- Pewnie dużo czyta pani zawodowo, a dla przyjemności, przed snem, również Pani czyta?
- Książki towarzyszą mi we wszystkich chwilach. Czytam zawodowo, ale bardzo lubię swój zawód i czytam dla przyjemności. Nie wyobrażam sobie, co bym miała robić z życiem, gdybym nie czytała.
- Dziękuję
Rozmawiała: HANNA CIEPIELA
Inga Iwasiów, profesor Uniwersytetu Szczecińskiego, literaturoznawca, krytyk literacki. Wydała m.in. opowiadania „Miasto - ja - miasto”, poezje „Miłość”, „39/41” , rozprawy i eseje „Opowieść i milczenie. O prozie Leopolda Tyrmanda”, „Rewindykacje. Kobieta czytająca dzisiaj”, „Gender dla średnio zaawansowanych. Wykłady szczecińskie” oraz  „Smaki i dotyki”. W 2008 roku ukazała się jej powieść „Bambino”, którą nominowano do Nagrody Literackiej NIKE.

Zobacz zdjęcia w galerii

Lekcja czytania z prof. Ingą Iwasiów

 
Pracownia Zarządzania Oświatą
 
Pracownia Psychoedukacji i Wychowania
 
Pracownia Doskonalenia Metodycznego
 
Pracownia Technologii Informacyjnych
 
Biblioteka Pedagogiczna
 

Platforma e-learningowa

© 2008 Wojewódzki Ośrodek Metodyczny statystyka Copyryght © 2008
projekt i wykonanie: WebDawid